Interpelacja w sprawie warunków organizacyjnych i finansowych polskich uzdrowisk i sanatoriów branżowych oraz prywatnych po wprowadzeniu reformy służby zdrowia
Z usług medycznych w polskich uzdrowiskach korzystało w 1998 r. ponad 500 tys. pacjentów. Czas oczekiwania na skierowanie do sanatorium wynosi 2-3 lata, co świadczy o olbrzymim zapotrzebowaniu na tego typu usługi. W tej sytuacji wydawałoby się, że należy uczynić wszystko, by z roku na rok zwiększać liczbę pacjentów leczących się sanatoryjnie. Jak wynika z docierającej do mnie korespondencji w postaci listów otwartych i protestów, przesyłanych przez dyrekcje, związki zawodowe i pracowników uzdrowisk i sanatoriów, z dniem 1 stycznia 1999 r. sytuacja uległa radykalnemu pogorszeniu. Regionalne kasy chorych przedstawiają umowy, które ze względu na proponowane w nich warunki nie mogą być przyjęte przez zainteresowanych. Według moich informacji regionalne kasy chorych zamierzają wykupić od 30% do 50% świadczeń sanatoryjnych w stosunku do roku ubiegłego, po cenach obniżonych do poziomu 70-75% ceny z roku 1998. Proponowane warunki groziłyby grupowymi zwolnieniami pracowników sanatoriów, powodując różne zatory płatnicze wobec innych podmiotów gospodarczych świadczących usługi dla sanatoriów. Podobno regionalne kasy chorych podpisują umowy na leczenie sanatoryjne na I kwartał br. tylko z Państwowymi Przedsiębiorstwami Uzdrowiskowymi i to na polecenie Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej. Do tego problemu dochodzi jeszcze jeden, istotnie pogarszający sytuację sanatoriów i wprowadzający nierówność szans ich utrzymania. Odrzucane są wnioski sanatoriów branżowych i prywatnych i nie organizuje się konkursu ofert, co kłóci się z zasadą gospodarki rynkowej wprowadzonej reformą do służby zdrowia. W związku z powyższym nasuwają się pytania: 1. Czym kierowało się Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, zalecając zawieranie umów i nie poprzedzając ich konkursem ofert, oraz dlaczego nakazało preferowanie placówek sanatoryjnych pochodzących z rozdzielnika ww. ministerstwa? 2. Dlaczego nastąpiło znaczne zaniżenie ilości zakupów skierowań oraz obniżenie cen proponowanych przez kasy chorych w porównaniu z 1998 r.? 3. Dlaczego kasy chorych wykupują świadczenia tylko dla chorych dzieci, nie uwzględniając pobytu niezbędnego opiekuna (np. przy dziecięcym porażeniu mózgowym)? Według kas chorych opiekun jest zobowiązany opłacić swój pobyt, którego koszt wynosi od 1200 zł do 1500 zł. Czy to nie oznacza utraty przez dzieci najbardziej chore i dotknięte przez los możliwości leczenia sanatoryjnego? 4. Czy i dlaczego zrezygnowano z wykupu świadczeń lecznictwa ambulatoryjnego, z którego korzystały przede wszystkim dzieci i młodzież z terenów zagrożonych ekologicznie, środowisk zaniedbanych i patologicznych oraz mieszkańcy terenów, na których znajdują się uzdrowiska? Korzystający z tych świadczeń sami przecież ponosili koszty wyżywienia i zakwaterowania. 5. Czy zaistniała sytuacja nie grozi upadkiem polskich sanatoriów? Poseł Anna Bańkowska Bydgoszcz, dnia 15 lutego 1999 r.
- Interpelacja w sprawie wątpliwości związanych z czasowym zakresem obowiązywania stawki opłaty rocznej 1% wartości ceny nieruchomości, jako należności z tytułu wieczystego użytkowania gruntów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe
- Interpelacja w sprawie zmiany niektórych przepisów określających zasady kontraktowania usług medycznych oraz złożenia za pośrednictwem Zarządu NFZ wniosku do Rady NFZ o zmianę Krajowego Planu Zabezpieczenia świadczeń Zdrowotnych
- Interpelacja w sprawie trybu mianowania na pierwszy stopień oficerski słuchaczy 11., 12., 16. i 17. kompanii wyższego szkolenia zawodowego w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie
- Interpelacja w sprawie przywrócenia należnych świadczeń osobom uprawnionym
- Interpelacja w sprawie nowych zasad przekazywania zakładowych budynków mieszkalnych przez przedsiębiorstwa państwowe