Interpelacja w sprawie dioksyn występujących w produktach spożywczych oraz we krwi
Szanowny Panie Ministrze! Do dziś jeszcze nie przebrzmiało echo afery związanej z belgijskimi kurczakami, w których stwierdzono niebezpieczne stężenie dioksyn. Polskich konsumentów uspokajano wówczas, że toksyczna żywność nie trafi do kraju. Okazuje się jednak, że zagrożeniem mogą być produkty żywnościowe wytwarzane w Polsce. Niestety nie ma w naszym kraju określonych norm dopuszczalnych stężenia dioksyn w żywności. Tymczasem w 1998 r. Światowa Organizaja Zdrowia zaleciła stałe monitorowanie narażenia na dioksyny oraz stosowanie środków prewencyjnych w celu kontrolowania ewentualnych zagrożeń. Zalecenia te zostały zlekceważone przez Ministerstwo Zdrowia, które nie zajęło się pomiarem zawartości dioksyn we krwi ludzi oraz mleku karmiących matek i w ogóle zdaje się nie dostrzegać niebezpieczeństwa związanego z dioksynami. W związku z powyższym mam pytania: 1. Dlaczego w Polsce nie ma określonych norm dopuszczalnego stężenia dioksyn w produktach żywnościowych? 2. Dlaczego nie prowadzi się pomiarów zawartości dioksyn we krwi ludzi oraz mleku karmiących kobiet? 3. Jakie działania w celu wyeliminowania niebezpieczeństwa zatrucia dioksynami podejmowane są w krajach Unii Europejskiej, a jakie w Polsce? Z poważaniem Poseł Maria Zbyrowska Dębica, dnia 28 kwietnia 2003 r.
- Interpelacja w sprawie pominięcia rozbudowy i modernizacji Portu Lotniczego Poznań-Ławica w wykazie dużych projektów Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko
- Interpelacja w sprawie zrekompensowania inwalidom podatku akcyzowego zawartego w cenie paliwa
- Interpelacja w sprawie podporządkowania się rządu uchwale Sejmu RP dotyczącej zmiany stanowiska negocjacyjnego Polski w obszarze ˝Podatki˝ w zakresie stawki podatku od towarów i usług w budownictwie
- Interpelacja w sprawie organizacji zimowej olimpiady w Polsce
- Interpelacja w sprawie łączenia nadmiernej ilości funkcji przez niektórych lekarzy inspektorów ZUS i KRUS